Austin Butler i Tom Hanks w biografii Baza Luhrmanna — The Hollywood Reporter

Jak się czujesz Baz Luhrmann‘s Elvis będzie zależeć w dużej mierze od tego, co myślisz o charakterystycznym, zuchwałym, brokatowym maksymalizmie Baz Luhrmanna. Tylko sama hiperkofeinowa sekcja ustanawiająca – jeszcze wcześniej Austin ButlerBiodra lokomotywy zaczynają robić swoje szaleńcze rzeczy, kiedy Elvis Presley wchodzi na scenę, by wykonać „Heartbreak Hotel” w rockabilly-chic, różowym garniturze – oszałamia go szaleńczy wybuch palących kolorów, podzielony ekran, retro grafika i więcej zmian na scenę, niż ludzkie oko może zliczyć. Dodaj do tego warstwowy, przeszywający uszy projekt dźwięku i to jest Baz razy bazillion.

Jeśli pisarstwo zbyt rzadko mierzy się z zadziwiającym efektem wizualnym, powinowactwo reżysera do tematu showmana jest zarówno zaraźliwe, jak i wyczerpujące. Zamiłowanie Luhrmanna do spektaklu pooperatywnego jest widoczne na każdym kroku, czego efektem jest film, który raduje się momentami wysokiego melodramatu tak samo jak teatralną sztuczką i energicznym przedstawieniem.

Elvis

Dolna linia

Kawałek, kawał płonącego spektaklu.

Lokal: Cannes Festiwal Filmowy (poza konkursem)
Data wydania: piątek, 24 czerwca
Rzucać: Austina Butlera, Tom HanksHelen Thomson, Richard Roxburgh, Olivia DeJonge, Luke Bracey, Natasha Bassett, David Wenham, Kelvin Harrison Jr., Xavier Samuel, Cody Smith-McPhee
Scenarzyści: Baz Luhrmann, Sam Bromell, Craig Pearce, Jeremy Doner; historia Luhrmanna i Donera
Dyrektor: Baz Luhrmann

Oceniono na PG-13, 2 godziny 39 minut

Jeśli chodzi o wielkie pytanie, czy Butler mógłby podszyć się pod jedną z najbardziej niezatartych ikon w historii amerykańskiej popkultury, odpowiedź brzmi bez zastrzeżeń. Jego ruchy sceniczne są seksowne i hipnotyzujące, jego melancholijny chłopczyk, który stracił jakość, jest godny omdlenia i uchwycił tragiczny paradoks fenomenalnej historii sukcesu, która wytrwale trzyma się American Dream, mimo że wciąż kruszy się w jego rękach.

Ale serce tego biografii jest skażone, dzięki scenariuszowi, którego niestabilna, patchworkowa atmosfera prawdopodobnie bezpośrednio koreluje ze skomplikowanym rachunkiem – autorstwa Baz Luhrmanna i Sama Bromella oraz Baz Luhrmanna i Craiga Pearce’a i Jeremy’ego Donera; historia Baz Luhrmanna i Jeremy’ego Donera. Ten kęs sugeruje amalgamat różnych wersji, chociaż dużą przeszkodą jest odpychająca postać pilotująca narrację, która tworzy dziurę w jej centrum.

Byłby to „Pułkownik” Tom Parker, grany przez Toma Hanksa w prawdopodobnie najmniej pociągającym przedstawieniu w jego karierze – przerażający, z paciorkowatymi spojrzeniami spod góry lateksu, z chrapliwym, niezidentyfikowanym akcentem, który staje się nie mniej kłopotliwy nawet po Ujawniono mroczne holenderskie pochodzenie postaci. Opowiedzenie swojej historii przez pryzmat moralnie odrażającego egotysty, nadużycia finansowego, który wykorzystał swoje manipulacyjne umiejętności szczekania w wesołym miasteczku, by kontrolować i wykorzystywać swoją wrażliwą atrakcję do gwiazd, doprowadzając go do wyczerpania i pozbawiając go ogromnej części jego zyski.

Za każdym razem, gdy akcja wraca do Hanksa Parkera pod koniec jego życia – odrzucając wyznaczoną mu rolę złoczyńcy w historii z kasyna w Las Vegas, gdzie natrafił na długi hazardowe, co wymagało utrzymania Elvisa pod lukratywną umową na pobyt w International Hotel – film się załamuje. Tak jak tu i gdzie indziej, Parker był samolubnym oszustem, który zmonopolizował wolność artystyczną i osobistą gwiazdy, a teraz może zmonopolizować opowiadanie o swoim życiu. Elvis film działa lepiej, gdy mężczyzna Elvis jest wytworem rozgorączkowanej wyobraźni konferansjera Luhrmanna, niż gdy Parker wciąż wyskakuje, by przypomnieć nam: „Zrobiłem Elvisa Presleya”.

Muzyczna formacja podmiotu jest zilustrowana w przyjemnym, kwiecistym stylu południowogotyckiego, gdy młody Elvis (Chaydon Jay) dorasta w Tupelo w stanie Missisipi, przeprowadza się do biednej dzielnicy Blacków po tym, jak jego ojciec Vernon (Richard Roxburgh) zostaje na krótko skazany za śmierć zły czek.

Patrząc przez szczeliny w ścianach juke jointów lub spod klap namiotów na spotkaniach poświęconych przebudzeniu świętego walca, Elvis chłonie wpływy, które pozwoliłyby mu łączyć bluegrass z R&B, gospel i country i stworzyć brzmienie niespotykane w przypadku białego wokalisty. W jednym zabawnie dzikim rozkwicie, korzenie „sprośnych zawirowań”, które na swój sposób rozpalały krzyczących fanów i konserwatywnych strażników, wywodzą się z tego, że chłopiec był fizycznie opętany przez ducha podczas nabożeństwa religijnego.

Jak zrobili w Wielki Gatsby i gdzie indziej, Luhrmann i wieloletni kierownik muzyczny Anton Monsted swobodnie miksują epoki i współczesne melodie, gdy nastoletni Elvis, jego rodzina przeniosła się do Memphis, zaczyna spędzać czas na Beale Street, gdzie zaprzyjaźnia się z młodym BB Kingiem (Kelvin Harrison Jr.). i dreszcz emocji przy dźwiękach gospel siostry Rosetty Tharpe (angielski muzyk Yola). Biorąc pod uwagę, że styl wokalny Elvisa czerpie z wielu inspiracji, sensowne jest noszenie hip-hopu i coverów Elvisa przez wielu artystów, aby wpleść się w ścieżkę dźwiękową.

Początkowo zwerbowany przez pułkownika do przyłączenia się do projektu ustawy prowadzonej przez śpiewaka country Hanka Snowa (David Wenham) i jego syna Jimmiego Rodgersa Snowa (Kodi Smit-McPhee), Elvis wkrótce stał się headlinerem, a Hank odszedł z powodu obaw, że jego chrześcijańska rodzina publiczność może zblednąć na widok pogańskiego kołysania biodrami Presleya. Ale kochająca matka Elvisa Gladys (Helen Thomson), która uspokaja jego nerwy jak nikt inny, zapewnia syna: „Sposób, w jaki śpiewasz, jest dany przez Boga, więc nie może być w tym nic złego”.

Błyskawiczne cięcia redaktorów Matta Villa i Jonathana Redmonda pozwalają Luhrmannowi przebić się przez błyskawiczny wzrost popularności, lądowanie kontraktu nagraniowego RCA i jednocześnie nadciągające zagrożenie ze strony policji moralności politycznej. Parker utrzymuje rodzinę Presleyów, czyniąc Vernona menedżerem biznesowym swojego syna, aczkolwiek bez większego wpływu i odpowiedzialności. W międzyczasie jeden z kolegów z zespołu Elvisa podaje mu pigułkę, gdy jest w drodze, „aby dać ci energię na krok”, uruchamiając zależność, która w późniejszych latach słynie z spirali.

Segregacja z alarmistycznymi ostrzeżeniami o „zafrykanizowanej kulturze” i „zbrodniach pożądania i perwersji” jest skierowana na Presleya, a występy telewizyjne zaczynają pojawiać się z zastrzeżeniem „bez kręcenia się”. Ale fani Elvisa nie wybierają oczyszczonej, wyłączonej wersji; chcą podekscytowania i niebezpieczeństwa, które sprawiają, że fanki rzucają bielizną na scenę. Kiedy Elvis daje im to, czego chcą, pułkownik obawia się, że traci kontrolę nad swoim biletem na posiłki, więc manewruje, by wysłać go do armii amerykańskiej w 1958 r. w celu przerobienia wizerunku. Elvis obwinia swoją nieobecność za zwiększone picie matki i późniejszą śmierć, a jednak władza Parkera nad nim jest zbyt silna, by ją zachwiać.

W tym momencie jest jasne, że podczas gdy pułkownik agresywnie przepycha się do przodu jako obrońca Elvisa, okazuje niewiele lub wcale nie okazuje prawdziwego uczucia swojemu głównemu klientowi, traktując go jedynie jako źródło dochodu. Po odejściu Gladys pozostawia to emocjonalną pustkę wokół tytułowego bohatera, co może być prawdziwe, ale okrada film z natychmiastowości. Nawet jego małżeństwo z Priscillą (Olivia DeJonge) nie wystarcza, aby temu przeciwdziałać, co trzyma Elvisa z dala, tak jak Luhrmann powinien nas do siebie zbliżać.

Zbyt często Luhrmann buduje sekwencje jak pojedyncze winiety, a nie część konsekwentnie płynnej narracji, na przykład romantyczny montaż Elvisa i Priscilli w Niemczech podczas jego służby wojskowej, nakręcony na ładną, delikatną okładkę Kasey Musgraves z „Can’t Help Zakochiwać się. ” Sekwencja jest słodka i marzycielska, ale nie zastąpi poznania Priscilli, cienko narysowanej roli pod fryzurami i nokautowymi modami.

Akcja pędzi naprzód przez wzloty i upadki kariery filmowej Elvisa, nie zatrzymując się zbyt długo (niestety nie ma reprezentacji Ann-Margret), ale znajduje soczyste szczegóły w specjalnym powrocie NBC z 1968 roku. Został pomyślany przez Parker jako świąteczna oferta rodzinna i świeża okazja do merchandisingu dla nerdowych swetrów. Ale frustracja Elvisa z powodu załamania kariery sprawia, że ​​posłucha rady swojego starego przyjaciela Jerry’ego Schillinga (Luke Bracey) i przerobił ją na własnych warunkach, co rozgniewało Parkera i sponsorów serialu w Singer.

Reżyser Steve Binder (Dacre Montgomery) zmienia kształt, umieszczając Elvisa na małej scenie otoczonej telewizyjną publicznością. Surowy rock’n’rollowy set potwierdza wpływową pozycję Elvisa w amerykańskiej muzyce popularnej, gdy grozi mu przestarzałość. Odtworzone numery produkcji są podmuchem wiatru, z chórem gospel, tancerzami „burzy” i wojownikami kung fu. Elvis również lekceważy nalegania pułkownika na zakończenie utworu „I’ll Be Home for Christmas”, zamiast tego wykonał oryginalną protest song, „If I Can Dream”, który mocno rozbrzmiewał zaledwie dwa miesiące po zabójstwie Martina Luthera Kinga Jr.

Uwaga poświęcona w Elvis do wydania specjalnego z 1968 roku sugeruje, o ile jaśniejsza gwiazda Presleya mogłaby się palić, gdyby częściej wychodził spod kontroli Parkera. Ale kiedy próbuje się wydostać, pułkownik przekonuje go, by poświęcił pięć lat w Vegas za 5 milionów dolarów rocznie, blokując międzynarodowy plan koncertowania członków zespołu zarządzającego, którzy rzeczywiście wydają się mieć na uwadze jego dobre samopoczucie. Okazuje się, że mistrzowskie mistrzostwo Parkera dotyczy nie tylko jego długów hazardowych, ale także jego nieudokumentowanego statusu w USA, który zostałby ujawniony, gdyby opuścił kraj.

Oczywiście jest to ostatecznie tragedia, a inny filmowiec, mniej pochłonięty rozmachem i bezczelnością swojego przedsięwzięcia, mógł głębiej zagłębić się w patos. Ale są momenty wzruszające, zwłaszcza w przedstawieniu Butlera, gdy przemienia się w spuchniętego, spoconego Elvisa swoich ostatnich lat (na szczęście jego protezy są mniej brzydkie niż Hanks), jego małżeństwo z Priscillą rozpada się i powoduje smutek dla nich obojga. .

Można by życzyć sobie biografii z większym dostępem do posiniaczonego, krwawiącego serca obiektu, ale jeśli chodzi o uchwycenie istoty tego, co uczyniło Presleya taką supernową, Elvis robi wiele rzeczy dobrze.

Sekwencje występów na żywo są elektryzujące, nakręcone przez autora zdjęć Mandy Walker z zawrotnymi ruchami, które pasują do dynamicznej fizyczności Presleya i z intymnością, aby uchwycić stopione uczucie, które wlał w swoje piosenki. Odważne użycie koloru i oświetlenia przyciąga wzrok. To samo dotyczy scenografii żony Luhrmanna i wieloletniej współpracowniczki, Catherine Martin i Karen Murphy; podobnie absolutnie bajeczne kostiumy Martina.

Luhrmann jest często krytykowany za to, że formuje materiał, aby służył jego stylowi, a nie wykańczał jego styl, aby pasował do materiału. Wielu odrzuci niesłabnącą ekstrawagancję tego filmu jako bombastyczny Baz z nadbiegiem ADHD, dziełem lśniących powierzchni, które nie zatrzymują się na tyle długo, by dostać się pod skórę bohatera. Ale jako hołd jednego mistrza oburzającego pokazu dla drugiego, olśniewa.

Leave a Comment