Hollinger: Zasiadane pytania i odpowiedzi z niedocenianym bohaterem NBA Draft Combine

Dostępność mediów to duża część NBA Draft Combine, w ramach którego liga zapewnia reporterom dostęp do krótkich rozmów z niektórymi wybitnymi graczami, którzy zajmują wysokie pozycje na tablicach draftowych drużyn. Jednak nie wszyscy. Najlepsi gracze – tacy jak konsensus top trzech Cheta Holmgrena, Jabari Smith Jr. i Paolo Banchero – nawet nie rozmawiał z reporterami, poza tym, że nie brał udziału w treningach kombajnowych.

Jest jednak jeszcze jedna warstwa do połączenia. Podczas gdy kilku graczy kalibru lotto pomija grę pięć na pięciu w kombajnie, większość bierze udział w prywatnych „treningach agentów” w tym tygodniu. Są to w większości pojedynki jeden na zero, polegające na tym, że gracze przechodzą przez ćwiczenia przeciwko meblom i stożkom.

To stworzyło szansę dla naszych nieustraszonych pracowników raportujących. Każdy chce porozmawiać z najlepszymi facetami, ale nikt nigdy nie myśli o dotknięciu base ich foliami treningowymi.

Te treningi są często zamknięte dla mediów, więc aby uzyskać szczerą perspektywę, rozmawialiśmy z weteranem, który brał udział w wielu z nich: The Chair.

Poniżej znajduje się transkrypcja Atletycznyekskluzywny wywiad, który został lekko zredagowany dla zwięzłości i jasności.


Zacznijmy od góry. Powiedz nam jeszcze raz swoje imię i nazwisko?

Jestem krzesłem. Nie mam imienia. Spróbuj zrobić rozeznanie następnym razem.

Czy to dziwne, że do tej pory nikt nie skontaktował się z Tobą w sprawie szkiców treningów?

Dobrze? Ta liga, mężczyźni (wzdycha)

Drużyny NBA inwestują wszystkie te pieniądze w badanie przeszłości tych graczy przed draftem, wiesz? Przeprowadzają półgodzinne osobiste wywiady z nauczycielem w przedszkolu gracza, jakby sposób, w jaki potraktowali dr. Seuss 15 lat temu da im wgląd w swoje hiszpańskie gry typu pick-and-roll? Jestem na siłowni, kiedy ćwiczą, ale nikt nie chce mojej opinii na temat tych kolesi? Przez te wszystkie lata i ani jednego telefonu od żadnego z nich. Świerszcze.

Naprawdę interesuje mnie twoje pochodzenie. Jak w końcu wybrałeś koszykówkę?

Powiedziałbym, że koszykówka wybrała mnie (chichocze).

Reporterzy uwielbiają opowiadać łkające historie tych graczy, ale nie mają nic na temat historii mojego życia. Jedną minutę spędzasz codziennie w zatłoczonej szafie, krztusząc się stęchłym dymem papierosowym podczas nielegalnych gier w pokera, a następną jesteś proszony o pilnowanie losów 1 na 1 przed 50 słabo ubranymi, umiarkowanie zainteresowanymi nieznajomymi którzy nie potrafią oderwać się od swoich telefonów.

Ale to dziwne. Nikt tak naprawdę nie wie, kim jestem. Kiedy schodzę z kortu, wszyscy traktują mnie jak zwykłe meble. Ale zapytaj o mnie agentów, stary. Oni szaleją kocham ja. Za każdym razem jestem ich pierwszym wyborem na treningi szkicowe, ponieważ dokładnie wiedzą, co ode mnie dostaną. Tylko oni naprawdę szanują moją grę.

Co powiedziałbyś, że był twoim przełomowym momentem, kiedy wiedziałeś, że możesz to robić na życie?

Prawdopodobnie mój trening przeciwko Yi Jianlianowi w 2007 roku. To był ten, który naprawdę umieścił mnie na mapie. Wcześniej miałem kilka okazji tu i tam, ale nie sądzę, żebym był dobrze znany w kraju. Po Yi, wtedy wszystko wybuchło dla mnie. Agenci zaczęli dzwonić do mnie dużo częściej na inne treningi.

Co jest dziwne, ponieważ Zostałem całkowicie zniszczony tego dnia. To był jeden plakat wrzucany za drugim. Czasami tak się dzieje. OK, przez większość czasu. Ale myślę, że ludzie docenili moją twardość. W takiej sytuacji wiele krzeseł się złoży.

Skoro o tym mowa, jak przebiegały twoje treningi w tym tygodniu?

Cóż… nie super. Słuchaj, wymaga to pewnej odporności emocjonalnej, aby dać się nabrać 47 razy z rzędu i nie pozwolić, aby wpłynęło to na ciebie psychicznie. Muszę przyznać, że zacząłem się trochę denerwować, gdy to się działo. Może nie zawsze tak wygląda, bo nie okazuję zbyt wiele emocji na boisku, ale jestem próbować tam.

Jest gorzej, bo zwiadowcy zachowują się tak, jakbym nie słyszał, co się dzieje. Wszyscy narzekają, że „to nie jest szybkość gry”, a ja na to: „Koleś, czy widzieliście kiedyś, jak gram?”. Cała moja gra utrzymuje moje miejsce i pozostaje solidna. Jeśli chcesz zobaczyć, jak poruszam się z dużą prędkością, załóż na mnie wrotki i kontroluj je za pomocą drona lub czegoś takiego.

Oto kolejna rzecz, o której ludzie zapominają o tych treningach: Trenerzy są dosłownie mówiąc facetowi Gdzie iść. Rozumiem, że nie jestem najbardziej mobilnym facetem, ale myślę, że może uda mi się przewidzieć, w którą stronę pójdzie i odciąć sobie kąt, zanim zrobi wsad w 360-stopniowej grze wideo na swoim kanale YouTube. To nie czarna magia. Połowa z tych kolesi nie potrafi nawet dryblować słabą ręką.

Ale przed każdym ćwiczeniem pokazują facetowi dokładnie, gdzie będę i jak mnie obejść! Przysięgam, stary, po prostu pozwól mi zagrać w tych facetów jeden raz bez coachingu, a wtedy zobaczymy, co się stanie.

Muszę jednak oddać to Shaedonowi Sharpe’owi i innym chłopakom, z którymi grałem w tym tygodniu. Człowieku, oni się ode mnie nie wycofali. Chcę sprawdzić się z najlepszymi i poćwiczyć z Holmgrenem lub Banchero, ale czuję, że ci faceci mnie unikają. Nie chcą tego dymu.

Poruszasz interesującą kwestię, ponieważ zwiadowcy widzieli cię już tyle razy. Czy czujesz, że w tym momencie uznają twoją grę za coś oczywistego i tak naprawdę nie oceniają ponownie twoich wyników?

Słuchaj, byłem w stanie godnie żyć w ten sposób, więc nie chcę brzmieć gorzko. Ale czasami zastanawiasz się, co oglądają ci faceci. Nie każ mi tego zaczynać.

Daj mi przykład

ćwiczyłem przeciwko (byłemu Mavericks wybór w pierwszej rundzie) Paweł Podkolzin w 2004. Bracie, miałem tego kolesia pokonać. Ale trenerzy zmieniali zasady, żeby mu to ułatwiać.

Słuchaj, rozumiem, dlaczego mogą być wątpiący. Mam metr pięćdziesiąt, nie mam przeciwstawnych kciuków i nie mogę się ruszyć. Ale to koszykówka, stary. Gramy mecz do 11 i pokonuję go 8-6. A potem jakiś garnitur postanawia odwołać resztę treningu.

To wszystko polityka, przysięgam. To tak, jakbym był niewidzialny dla tych zwiadowców. Po tym pokazie, który dałem, jakoś Podkolzin był tym, który był ciągle wzywany na treningi i zapraszał Green Room na noc draftu. Poważnie? Po tym będziesz przodować jak Jestem ten bez gry?

(Pauzy)

Jest jak jest. Nie stracę z oczu mojego marzenia o zrobieniu pewnego dnia ławki drużyny NBA. Jak dosłownie bycie ławką. Będę robić te treningi, aby moje gumowe czapki na stopy się zużyły.

Ludzie widzą Cię tylko na treningach, ale jak się przygotowujesz? Czy masz kogoś, przeciwko komu trenujesz?

Cóż, nie do końca. Większość mojej pracy to ćwiczenia solo, składanie i rozkładanie, tego typu rzeczy. Tak naprawdę nie robię dużo cardio.

Widzę pachołki drogowe na prawie wszystkich moich treningach. Są fajne iw ogóle, ale tak naprawdę nie spędzamy czasu. Między tobą a mną w ogóle nie dostanę tej rodziny. Jest ich setka, wszystkie wyglądają dokładnie tak samo i co roku są na każdym treningu. Oni też podróżują w paczkach; nigdy nie jest tylko jeden z nich. Ale jedynym, który kiedykolwiek został powołany, był Jahlil Okafor.

Jest też trochę rywalizacji. Czasami trenerzy ściągają mnie z kortu i zamiast tego zaczynają ustawiać pachołki. Oni też nigdy nie podadzą powodu. Wykonuję swoją pracę, przejmuję kontrolę od jakiegoś niezdarnego łotewskiego dużego faceta i nagle wszyscy na siłowni przeklinają jak szaleni, szarpiąc mnie z podłogi za oparcie. To jest rzecz w tym biznesie, której nikt nie rozumie. Jest tak dużo takich BS.

Co dalej dla ciebie?

To wtedy jestem najbardziej zajęty, wchodzę w tor treningowy. Każdego roku agenci wysadzają mój telefon, próbując wciągnąć mnie na boisko przeciwko tajemniczym facetom, których nikt nigdy nie widział w prawdziwej grze.

Znowu jednak masz politykę. Po prostu do bani jest świadomość, że bez względu na to, jak dobrze występuję na boisku, nie ma ich tam, żeby mnie zobaczyć. Obejrzyj mój trening w zeszłym roku przeciwko Vrenzowi Bleijenberghowi. Naprawdę sprawiałem mu problemy i wygląda na to, że nikt nawet tego nie zauważył. Chciałabym tylko raz zobaczyć Sam Vecenie przynajmniej uznaj moje istnienie.

Jednak powiem ci co. Czasami zastanawiasz się, czy to wszystko jest tego warte. Ale wtedy pamiętasz, że dbasz o swoje podnóżki i widzisz świat. Jestem błogosławiony, człowieku, naprawdę. Jest wiele innych krzeseł, które Bobby Knight rzuca.

(Zdjęcie: John Hollinger / Atletyk)

.

Leave a Comment