Miniserial „Rozmowy z przyjaciółmi”, odcinek 7, podsumowanie

Uwielbiam straszliwą panikę Frances, gdy została poproszona przez Skype. W tym odcinku w końcu potwierdzamy to, czego umierałem z niecierpliwości, a mianowicie, że to JEST kawałek z epoki, a obecnie jesteśmy w 2018 roku, więc nie byliśmy jeszcze przyzwyczajeni do spontanicznych FaceTimes i regularnych Zoomów. Trudno powiedzieć, co jest ważne w tej rozmowie, z wyjątkiem tego, że oboje są bardziej bezbronni niż kiedykolwiek – przyznają, że myślą o sobie nawzajem, są do siebie pociągnięci i tęsknią za sobą – i nadal nie są wystarczająco wygodne, by dzielić się prawdziwym gównem ( Frances zachowuje dla siebie zagrożenie medyczne i ciążę). Wskazuje również, że Nick może ją odwiedzić, gdy wróci. Więc jakiekolwiek uczucia, które miała, kiedy byli razem ostatni raz („Czy jesteśmy złymi ludźmi?”) Nie są wystarczająco silne, by powstrzymać ją przed chęcią dalszego robienia tego, co robią. Przynajmniej jeszcze nie.

Bobbi i Frances nieźle opowiadają o wycieczce wśród swoich przyjaciół z college’u. Po raz pierwszy w życiu Bobbi jest dość dyskretna, bardzo intymna, ponieważ naprawdę wie, co się dzieje z Frances. (Chociaż zastanawiam się, czy atmosfera zaciśniętych ust Bobbi nie jest znakiem dla wszystkich ich przyjaciół, że coś jest na rzeczy, biorąc pod uwagę jej zwykłą postawę). wiesz, Frances wciąż nie znalazła nikogo (nie żeby w ogóle próbowała?), żeby zapełnić ten wolny pokój, więc Bobbi się wprowadza.

Tej nocy wszyscy chichoczą, są ciepli i pijani („Czy penis nie? absurdalny? „To taki urok” mnie zabił). Bobbi mówi, że Nick może przyjść do mieszkania. Wychodzą tańczyć. Bobbi bardzo stara się być na pokładzie, ale myślę, że wszyscy możemy powiedzieć, jak bardzo wszyscy są teraz szczęśliwi, że wkrótce wszystko się zawali.

W chłodne światło poranka Frances rozmawia przez telefon z Nickiem. Rozmawiają trochę o jego rodzicach. Jego tata jest bardzo prawicowy. Żartobliwie nazywa Nicka „agresywnie heteroseksualnym; masz nawet kochankę ”. Później pojawia się w jej drzwiach. Znowu ma uśmiech kota, który złapał kanarka i jest bardziej śmiała i pewna siebie niż kiedykolwiek ją widzieliśmy. Zakładam, że jest to połączenie dystansu do Nicka (serce rośnie w górę), dystansu do Melissy (zanika poczucie winy) i wsparcia Bobbi (której opinia ma dla Frances większe znaczenie niż Frances kiedykolwiek przyzna). To pierwszy raz, kiedy mogą uprawiać seks bez obawy, że wejdą do nich jakaś niezadowolona osoba trzecia – bo u niego, kto wie? Melissa mogła kiedyś wrócić do domu wcześniej! Jak zawsze są to bardzo dobrze nakręcone sceny. A + za samą choreografię rąk we włosach.

Frances pisze do Nicka SMS-a, gdy wychodzi z przyjaciółmi — ona i Bobbi postanawiają urządzić parapetówkę — i wychodzi na kolejną schadzkę z nim w mieszkaniu. Uśmiecha się tak szeroko i tak się martwię o to, co będzie dalej… ta historia nie pozwoli jej na zawsze pławić się w tej błogości. Nick nazywa to, co robią, „związkiem”, co rozgrzewa lodowate, pozbawione emocji serce Frances.

Wszystko pęcznieje, dopóki, podczas przeglądania księgarni z Bobbi, Frances wpada na Melissę. Wszyscy piją kawę (Frances nie może się od tego uwolnić, choć najwyraźniej jest zdesperowana), a Melissa mówi o znacznie lepszym nastroju Nicka: bardziej zrelaksowanym niż był w długi czas i nawet w tak dobrej formie od powrotu z urlopu. Straszne uczucie, że to, co Frances robi z Nickiem, nie istnieje w równoległym wszechświecie, w którym nikt nie jest dotknięty ich działaniami, wzbiera w jej ciele jak żółć; kiedy Melissa mówi, że Nick może do nich dołączyć, Frances rzuca się na „klasę”.

Tego wieczoru Bobbi pęka pierwsza – nie jest z tego powodu surowa, ale mówi, że „nie było dobrze być nieuczciwym”. Frances przyznaje, że nie ma pojęcia, co robić, a potem od razu przechodzimy do przytulania się z Nickiem po stosunku, więc… chyba ona robi wiedzieć, co zamierza zrobić (kontynuować seks z Nickiem).

Podczas gdy Nick idzie do łazienki, Frances naciąga płaszcz na swoje nagie ciało. Ono jest ładny płaszcz. Przypomina mi to również, że tak dużą część uroku Nicka stanowi sam jego wiek, doświadczenie i te małe oznaki bezpieczeństwa finansowego, jak posiadanie ładnego płaszcza (chociaż Frances, samozwańcza komunistka, wstydziłaby się ten). Ciągle ma go na piedestale w swojej głowie, mówiąc mu, że nie wyobraża sobie, by robił śmiertelne, zwyczajne rzeczy, takie jak „przymierzanie ubrań” i „zastanawianie się, czy dobrze w czymś wyglądasz”. Zapewnia ją, że tak. Przyznają, że oboje wiedzą, że wychodzą „zimne i niezbyt zabawne”. Cóż, samoświadomość to pierwszy krok.

Na innej randce, w samochodzie patrzącym na morze, Frances i Nick odbywają nieuniknioną rozmowę o tym, co dokładnie zamierzają teraz zrobić. Myślę, że zdanie Frances: „Nie chcę, żebyś mnie teraz opuściła. Tęskniłabym za dominacją nad tobą w rozmowie ”- lepiej trafia w książkę, w której czytamy wszystkie ich teksty i e-maile; w serialu, czy masz wrażenie, że Frances regularnie „dominuje” Nicka w rozmowie? To naprawdę nie jest czasownik, którego bym użył. Ale w każdym razie. Nick proponuje, żeby powiedział Melissie, co robią. Nie jest całkowicie jasne, czego Nick chce od tego przyznania się poza pozwoleniem na dalsze robienie tego, co robi; Frances wyraża swoją niedopowiedzoną rzecz, a mianowicie, że Nick nie chce opuścić żony. A jeśli Melissa powie, że nie mogą się widywać? Nick mówi, że to ryzyko, ale też skradanie się. Frances daje mu swoje błogosławieństwo na robienie tego, co lubi.

Po parapetówce (co wygląda zabawnie!), Frances mówi Bobbi, że Nick planuje powiedzieć Melissie, ale dopiero po premierze jej książki. Bobbi, która zachowuje się znacznie lepiej od ostatniego odcinka, uprzejmie mówi, że to musi oznaczać, że Nick poważnie traktuje Frances, która naprawdę zakochuje się w Nicku.

Leave a Comment