Nowa tablica „dezinformacyjna” została wstrzymana podczas pytań o wolność słowa

WASZYNGTON (AP) – Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego wstrzymał w środę prace nowej i kontrowersyjnej rady nad dezinformacją i przyjął rezygnację jej lidera, ograniczając tygodnie obaw o naruszenie praw do wolności słowa i szalonych teorii spiskowych na temat samej rady.

Była dyrektor rady ds. dezinformacji, Nina Jankowicz, powiedziała agencji Associated Press kilka godzin po rezygnacji w środę, że fala ataków i gróźb z użyciem przemocy, z jakimi się spotyka od czasu uruchomienia rady, nie powstrzyma jej przed wypowiadaniem się o kampaniach dezinformacyjnych, które pulsują w mediach społecznościowych Amerykanów.

„Musimy odbyć dorosłą rozmowę o tym, jak radzić sobie z zagrożeniami dla naszego bezpieczeństwa narodowego, a tutaj tak się nie stało” – powiedział Jankowicz. „Nie dam się uciszyć”.

To, co pozostaje do zobaczenia, to to, w jaki sposób katastrofalne wdrożenie rady i wynikająca z niej krytyka zaszkodzi trwającym wysiłkom USA w zwalczaniu dezinformacji wykorzystywanej jako broń przez Rosję i innych przeciwników. Sekretarz Alejandro Mayorkas przyznał, że kontrowersje zarządu odwróciły uwagę od innych prac departamentu, w tym ochrony wyborów w USA, powiedziało dwóch urzędników znających jego decyzję.

Chociaż rada nie została formalnie zamknięta, zostanie przejrzana przez członków rady doradczej DHS, która ma wydać zalecenia w ciągu 75 dni. Washington Post pierwszy zgłosił przerwę w zarządzie.

Agencje federalne i stanowe traktują dezinformację jako zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. W oświadczeniu zapowiadającym jego uruchomienie, DHS powiedział, że nowa inicjatywa będzie koordynować wysiłki wokół zagrożeń związanych z rosyjskimi kampaniami dezinformacyjnymi wymierzone w USA i fałszywe twierdzenia, które zachęcają migrantów do podróżowania do granicy amerykańsko-meksykańskiej.

Nowy zarząd od początku był utrudniony przez pytania dotyczące jego celu, finansowania i pracy, na które Mayorkas nie mógł odpowiedzieć, nawet gdy pojawił się przed prawodawcami na Kapitolu na początku tego miesiąca.

Mayorkas podjął decyzję o wstrzymaniu zarządu po negatywnej reakcji i rosnących obawach, że utrudnia to inne prace DHS nad dezinformacją, według dwóch urzędników departamentu, którzy wypowiadali się pod warunkiem zachowania anonimowości w celu omówienia wewnętrznych obrad.

„Zarząd został rażąco i celowo źle scharakteryzowany: nigdy nie chodziło o cenzurę ani policyjną mowę w jakikolwiek sposób” – powiedział departament w oświadczeniu. „Został zaprojektowany, aby zapewnić, że wypełnimy naszą misję ochrony ojczyzny, jednocześnie chroniąc podstawowe prawa konstytucyjne”.

Sekretarz prasowy Białego Domu Karine Jean-Pierre zauważyła, że ​​rada nigdy się nie spotkała i ani wydział, ani Jankowicz nie mieli uprawnień do cenzurowania lub usuwania treści oznaczonych jako dezinformacja.

Urzędnicy DHS próbowali rozwiać obawy dotyczące wpływu rady na kwestie wolności słowa i prywatności w Internecie, opisując ją jako wewnętrzną grupę roboczą mającą na celu zbadanie definicji dezinformacji w całym wydziale.

Jednak przeciwnicy nie byli przekonani co do pracy i celu zarządu.

Czołowi republikanie w komisjach wywiadu Izby Reprezentantów i bezpieczeństwa wewnętrznego wydali w środę wspólne oświadczenie, w którym nazwali zarząd „narzędziem politycznym, którym może posługiwać się kontrolująca partia”.

„Ta rada odniosła sukces tylko we wzmacnianiu tego, że priorytety Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego są poważnie błędnie umiejscowione” – napisał Reps. Mike Turner z Ohio i John Katko z Nowego Jorku, którzy wcześniej powiedzieli, że DHS nie ujawnił im informacji na temat programu.

Sen. Mitt Romney, republikanin z Utah, powiedział Mayorkasowi, że zarząd to „straszny pomysł”, który „komunikuje światu, że zamierzamy szerzyć propagandę w naszym własnym kraju”.

Dwudziestu republikańskich prawników generalnych, kierowanych przez Jasona Miyaresa z Wirginii, zagroziło Mayorkas podjęciem kroków prawnych w stosunku do zarządu „chyba że zawrócisz teraz i natychmiast rozwiążesz tę Orwellańską Radę ds. Zarządzania Dezinformacją”, powiedział Miyares w oświadczeniu.

Odbiór w Internecie i konserwatywnych programach telewizyjnych dla zarządu był jeszcze gorszy.

Fraza „Ministerstwo Prawdy” – nawiązanie do „1984” George’a Orwella – zyskała popularność na Twitterze w dyskusjach na temat zarządu. Konserwatywni eksperci i użytkownicy mediów społecznościowych propagowali teorie spiskowe i fałszywie wokół celu, a niektórzy fałszywie twierdzili, że tablica została szybko opracowana przez DHS w odpowiedzi na dążenie miliardera Elona Muska do zakupu Twittera. Inni wysuwają fałszywe twierdzenia że Jankowicz planował edytować tweety zwykłych użytkowników Twittera.

„To było naprawdę źle scharakteryzowane od samego początku” – powiedziała Cindy Otis, badaczka dezinformacji i była analityk CIA.

Eksperci od dezinformacji ostrzegali, że kontrowersje wokół rady mogą zaszkodzić istniejącym wysiłkom zmierzającym do zidentyfikowania i powstrzymania rozpowszechniania fałszywych narracji o wyborach i gorących kwestiach w społeczeństwie amerykańskim.

Rosja próbowała wpłynąć na ostatnie dwa wybory prezydenckie, podsycając fałszywe historie i wykorzystując media społecznościowe do podsycania podziałów w społeczeństwie amerykańskim w kwestiach takich jak rasa i pandemia koronawirusa. Nadal rozpowszechnia fałszywe i wprowadzające w błąd narracje o inwazji na Ukrainę. Urzędnicy wywiadu USA oskarżyli również Chiny i Iran o rozpowszechnianie dezinformacji Amerykanom. DHS prowadzi kilka programów mających na celu zwalczanie dezinformacji, w tym wysiłki Agencji Bezpieczeństwa Cybernetycznego i Infrastruktury USA mające na celu obalenie zarzutów o oszustwa wyborcze.

Ale Otis ostrzegł: „Byłoby naprawdę niefortunne, gdyby po prostu zdecydowali, że dezinformacja jest zbyt drażliwa publicznie”.

Jankowicz też stał się centrum seksistowskich i antysemickich ataków, a nawet groźby śmierci w Internecie. Osobistość Fox News ostatnio zakwestionowała, czy Jankowicz powinien był zgodzić się na kierowanie radą w czasie ciąży.

Jankowicz powiedziała w środę, że zgłasza groźby przemocy, które codziennie pojawiały się za pośrednictwem telefonów, e-maili lub wiadomości na Twitterze. Niektóre zawierały groźby gwałtu lub śmierci. Inni zachęcali ją do samobójstwa.

“To było okropne. To było stałe – powiedziała. „To oczywiście naprawdę przerażające i naprawdę nieprzyjemne. Próbowałem wykonać ważną pracę, aby chronić Amerykanów przed prawdziwym zagrożeniem ”.

Powiedziała, że ​​departament nie rozwiązał problemów związanych z prywatnością i wolnością słowa w związku z pracą zarządu.

Inni krytycy sugerowali, że Jankowicz była zbyt stronnicza do tej pracy, wskazując na jej wypowiedzi, które kwestionowały pochodzenie laptopa, który miał należeć do Huntera Bidena, najstarszego syna prezydenta, i odtwarzała nagrane przez nią wideo TikTok o dezinformacji do melodii piosenki z „Mary Poppins”.

Zwolennicy Jankowicz zarzucili resortowi, że nie robi wystarczająco dużo, by chronić ją przed trollami i atakami online.

„To głęboko rozczarowujące, że błędna charakterystyka zarządu stała się odwróceniem uwagi od istotnej pracy Departamentu i rzeczywiście, wraz z ostatnimi wydarzeniami na świecie i w kraju, ukazuje, dlaczego jest to konieczne” – napisała Jankowicz w swojej rezygnacji.

.

Leave a Comment