„POTUS” na Broadwayu eksploduje kobiecą farsę w dzikim białym domu

Rzecz z farsą polega na tym, że drzwi muszą ciągle trzaskać, a ogólny dźwięk i wściekłość muszą pozostać na poziomie oznaczonym: „Ta patelnia zaraz się zagotuje”.

Seliny Fillinger POTUS(Teatr Shubert, do 14 sierpnia) około siedmiu kobiet na zapleczu Białego Domu próbujących ratować przed sobą niewidzialnego prezydenta płci męskiej, przeżywa niezwykle zabawne, długotrwałe chwile gotowania na patelni, a potem momenty, w których tarcze są przekręcone, a postępowanie lekko się gotuje. Te cichsze fragmenty nie są śmiertelne — po prostu chcesz, aby komedia powróciła do swojego pysznego orzechowego smaku; jak głosi jego podtytuł: „Albo za każdym wielkim głupcem jest siedem kobiet próbujących utrzymać go przy życiu”.

W swojej całkowicie kobiecej postaci i obsadzie Fillinger dedykuje sztukę jako przeciwieństwo historycznego seksizmu gatunku: „Dla każdej kobiety, która kiedykolwiek znalazła się jako drugorzędna postać w męskiej farsie”. Ta sztuka absolutnie się udaje, a wśród szaleństwa i śmiechu ma również kilka ważnych rzeczy do powiedzenia na temat kobiet, władzy i braku odpowiednich nagród za ciężką pracę i jeszcze ciężej zdobyte osiągnięcia.

Suzy Nakamura, Lea Delaria i Julianne Hough

Paweł Kolnik

To kolejny dzień w Białym Domu dla rozwścieczonej, przepracowanej i niedocenianej szefowej sztabu Harriet (niezrównanej, zasłużonej na nominację Julie White), mocno zwiniętej sekretarki prasowej Jean (Suzy Nakamura) i Margaret, pierwszej damy zrezygnowała, by zachowywać się jak najbardziej „ziemsko” (Vanessa Williams) i nie błyszczeć zbyt mocno, na co pozwala jej wykształcenie i osiągnięcia zawodowe. Fani Worek pchli, Veep, Gęstość tegooraz Dziedziczenie od razu poczujesz się jak w domu w POTUS„świat przekleństw („Fuck shit balls”), dosadnych insynuacji i bluźnierczych obelg („Get off my dick”).

Stephanie (wspaniała Rachel Dratch), sekretarka prezydenta, próbuje przekazać autorytet za pomocą mantr, serii wzmacniających ruchów ramion i płyty CD „Bitch Beats”. Dziennikarz Chris (Lilli Cooper) próbuje znaleźć sensację, jednocześnie laktując i chroniąc przed seksizmem kolegów. Ta historia może zatroszczyć się o Dusty (Julianne Hough), młodą, dorosłą i chcącą zobaczyć prezydenta z najbardziej przewidywalnych powodów, albo Bernadette (Lea DeLaria), zarozumiałą siostrę prezydenta, świeżo po wyjściu z więzienia i z dobrodziejstwem indziej co w jej plecaku. „Jest poszukiwana w trzech krajach!” Margaret mówi, rozważając pragnienie męża, by przebaczyć własnej siostrze.

Rachel Dratch i Julie White

Paweł Kolnik

Sztuka zaczyna się rykiem „Cunt!” Harriet, która zarówno dobitnie koncentruje się na płci w sztuce, jak i tworzy powtarzający się żart na temat pierwszego wybuchowego koszmaru PR, prezydent rzekomo mówi do grupy dziennikarzy i dyplomatów: „Proszę wybaczyć nieobecność mojej żony. Ma niezły poranek”. Reszta dnia to już narastające palpitacje Harriet: rozmowy o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej, dwoje okaleczonych i zaślepionych weteranów, „gala FML” – co według Harriet oznacza Kobiece Modele Rady Przywództwa. (Jean błaga Harriet, aby dodała na końcu C.) Prezydent ma również ropień na swoim odbycie.

Podobnie jak w przypadku najlepszych fars, język, sprośność i nieporozumienia zaczynają płynąć i surrealistycznie szybko się toczą, na przykład mówienie o „szorstkiej zabawie”, która może się podobać prezydentowi, a „prawą ręką” jest dla niego Harriet, „ale nie za tę działalność ”- nalega. Zestaw obraca się, odsłaniając biura, mównicę w pokoju prasowym i damską toaletę; postacie znikające w niewidocznych korytarzach. Tempo ustawienia obrotowego może dać POTUS, wyreżyserowany przez Susan Stroman, komediowy serial komediowy lub bitty; dłuższe sceny i większe ustawienia do śmiechu działają lepiej na scenie.

Wkrótce dzikie i zwariowane sytuacje zaczynają się łuszczyć w najlepszy, najbardziej rozdzierający sposób; Czy Dusty (która nie może przestać rzygać jej sine, sine bzdury), może być trzymana w ukryciu, a jeśli nie może być ukryta, czy jej zdolności seksualne, jeśli chodzi o seks oralny, mogą być w pełni wykorzystane? Bernadette ma ze sobą trochę niepewnych narkotyków, które Stephanie bierze, dając Dratchowi możliwość grania z dystansu i szaleństwa, ku ogólnej radości publiczności; czy dzika Bernadette ożywi swój związek z zapiętą na guziki Jean?

Uruchomiłem darmowe programy obiadowe w 6000 publicznych szkołach, ale Twitter może gadać tylko o szpilkach, które nosiłem w jednym schronisku dla bezdomnych.

Małgorzata w „POTUSIE”

Scena staje się kotłem wesołego chaosu, który prowadzi do głupawego, głupiego aktu jednego cliffhangera. Akt drugi nieco się rozpływa, gdy cała energia woli-x-odkrycia-y i obłąkanych ustawień pierwszego aktu zaczyna wyciekać w ogólny melanż proceduralnych głupstw. Ta druga połowa traci szalony pęd pierwszej. Dratch, jej ekspresja i komedia fizyczna mogą sprawić, że wszystko będzie zabawne, ale marnowaniem jej talentów jest utrzymywanie jej na wysokości latawca tak długo, jak gra.

Drugi akt również opiera się na bardziej trzeźwym przekazie sztuki. Dlaczego te kobiety poświęcają swoje życie zawodowe i osobiste prezydenturze tego mężczyzny, kiedy ich błyskotliwość, pojedyncza i zbiorowa, przyćmiewa jego? Skręty i zwroty akcji nie zepsują się tutaj, ale żart Margaret, która nosi brzydkie buty, które nosi, jest również wymownym oskarżeniem seksizmu: „Uruchomiłem bezpłatne programy obiadowe w 6000 szkół publicznych, ale wszystko, o czym może gadać na Twitterze, to szpilki, które nosił do jeden Schronisko dla Bezdomnych. “

Choć zrobione z maksymalną wesołością, każda z kobiet przyczynia się do uratowania dnia w POTUS (Hough ma kilka szczególnie ostrych jednolinijek, aby upewnić się, że jej postać nie zostanie lekceważona). Fillinger pokazuje nie tylko karnawał pomysłowości, który łączy kobiety, ale także nieuniknioną karę za błyskotliwość, z jaką kobiety się spotykają. To Harriet została na scenie pod koniec przedstawienia (chociaż zostań po ostatnich wersach, by pośpiewać w zabawny sposób). Miej oko na wyraz twarzy White’a. Mówi ci, że pod farsą POTUS ma ważną kodę do przekazania o tym, jak kobiety sukcesu są rutynowo niedoceniane i dewaluowane, co nie jest śmieszne. Kolektyw kobiecy zwraca uwagę na publiczność, a ostatnie słowa sztuki mówią wszystko.

.

Leave a Comment