Rakiety łączą się z Tari Eason z LSU

CHICAGO – Po przejściu pierwszej rundy spotkań z drużynami NBA, w tym spotkania z recepcją Rockets, Tari Eason z LSU wiedział, jak odpowiadać na pytania.

Wśród graczy uznanych za prawdopodobne, którzy znajdą się w zasięgu drugiego wyboru Rakiet w pierwszej rundzie na nr. 17, Eason udzielił odpowiedzi na pytanie, które uznał za względne wyzwanie, trafiając w idealne miejsce między pewnością siebie a pokorą, pewien swoich umiejętności, ale zdeterminowany, aby się poprawić.

Zapytany, czy jego awans do desek kreślarskich przez jego jedyny sezon w LSU po przejściu z Cincinnati, czyniąc go kandydatem do przejścia w połowie pierwszej rundy, był wynikiem jego poprawy lub wykrycia, Eason nie wahał się.

– Trochę obu – powiedział. „W miarę jak moja gra się rozwija, gdy kontynuuję pracę – ponieważ zawsze pracuję, ciągle się poprawiam – więcej moich talentów zacznie pokazywać rzeczy, które mogę zrobić. Jednocześnie czuję, że byłem całkiem niezłym graczem.”

Eason nie pasowałby całkowicie do wieczornego MO Rafaela Stone’a jako dyrektora generalnego Rockets. Skończywszy w tym miesiącu 21 lat, Eason byłby starszy niż którykolwiek z pierwszych pięciu nocnych dodatków Stone’a i prawie na pewno starszy niż ten, kogo wybrali Rockets z trzecim wyborem. Ale jest także energicznym, atletycznym typem z wyjątkową zdolnością do zmiany defensywy, którą Stone często preferował.

Leave a Comment