Recenzja Gaslit: Julia Roberts wkracza w erę Meryl Streep z szalenie zabawną serią Watergate

Twórca Robbie Pickering miał rację, kiedy powiedział w wywiadzie, że Gaslit mógł bardzo łatwo być nadmierną korektą historii. W czasach, gdy producenci telewizyjni potykają się o siebie, by przedstawić feministyczne odczyty minionych wydarzeń, Gaslit z przymrużeniem oka przedstawia swoją progresywność, która nie rozmywa złowrogich podtekstów opartej na faktach historii.

Ale być może najbardziej zaskakujące w serialu (o skandalu Watergate i opartym na podkaście Slate zatytułowanym Slow Burn) jest to, że nie podąża on zwykłą trasą thrillera spiskowego, w przeciwieństwie do dziesiątek starszych filmów i seriali o największym wykroczeniu politycznym we współczesnej historii. Wbrew wszelkim oczekiwaniom Gaslit gra jak farsa; mroczna satyra naszych czasów, z której Armando Ianucci i Kundan Shah byliby dumni. „Prowadziłeś operację przestępczą w imieniu prezydenta i ktoś dał ci biuro w Białym Domu?” jedna postać śmiga na drugą, wywołując największy śmiech w serialu.

Pomimo tego, że jest dziełem zespołowym, Gaslit ma szczególne powinowactwo do postaci Marthy Mitchell. Grany przez Julię Roberts w przedstawieniu, które prawdopodobnie zdobędzie kilka bardzo ważnych nagród w przyszłym roku, Mitchell należy do garstki drugorzędnych postaci, które brały udział w skandalu, ale z jakiegoś powodu zostały zepchnięte na margines wiedzy. Co jest ironiczne, biorąc pod uwagę, jak desperacko Mitchell chciał być w wiadomościach.

Legendarna plotka, południowa piękność w średnim wieku była żoną Johna Mitchella, byłego prokuratora generalnego prezydenta Richarda Nixona. Zagrał go w serialu nie do poznania Sean Penn, co, jeśli o tym pomyśleć, jest dokładnie jak obecnie lubię mojego Seana Penna. Nixon powiedział w swoim słynnym wywiadzie z Davidem Frostem, kilka lat po rezygnacji z prezydentury, że gdyby nie Martha Mitchell, Watergate by się nie wydarzyło. Prawdopodobnie miał na myśli to, że nie byli dla niej, nie zostałby złapany.

W końcu była jedną z pierwszych osób publicznych, które domagały się rezygnacji Nixona, ale została nagle zakneblowana przez otaczający ją gang potężnych mężczyzn, którzy oskarżyli ją o bycie gadułą (jak była) i niezrównoważoną psychicznie (wątpliwe). Pod koniec życia — bez grosza i samotna, zdemontowana przez tę samą prasę, która ją zbudowała — zaczęła kwestionować swoją rzeczywistość, w której, jak sądzę, serial otrzymuje swój tytuł. Występ Robertsa podkreśla indywidualizm Marty i jej godność, nawet gdy ma świadomość, że traci jedno i drugie.

Zawsze interesujące jest obserwowanie, jaką perspektywę przybiera dramat historyczny. Cała sztuka polega na tym, żeby nie wyglądać na zadowolonego z siebie. I może to właśnie odróżnia Gaslita od, powiedzmy, prace Adama McKaya. Rozważ finał serialu, wspaniały odcinek zatytułowany Rok Szczura. To mistrzowska klasa w balansowaniu tonem, płynnym przechodzeniu od domowego dramatu przez tragiczny romans do absurdalnej komedii i poleganiu na metaforze i symbolizmie zamiast na nudnych rzeczach, takich jak fakty. W tym odcinku wszyscy działają najlepiej; nie tylko Roberts i Penn, którzy przeżywają niesamowitą scenę konfrontacji, gdy ich związek rozpada się pod presją, ale także wyróżniająca się aktorka serialu, Shea Whigham.

Wydawałoby się, że Whigham, aktor charakterystyczny znany z grania intensywnych dziwaków, spędził swoją karierę na budowaniu tej roli. W Gaslit gra Gordona Liddy’ego, radykalnego agenta FBI, który kierował zespołem złodziei, którzy włamali się do kompleksu Watergate. Liddy pod wieloma względami reprezentuje maniakalną alternatywną prawicę, która wyprzedziła nie tylko amerykańską politykę, ale także naszą. Okazuje ślepą, niemal irracjonalną wiarę w swojego przywódcę; ktoś, kto mianował się swoim sługą/żołnierzem, nie zdając sobie sprawy, że w rzeczywistości jest patsy. Program często kpi z Liddy’ego, tak jak powinien, ale nie wybiela nieustraszonej, bojowej i bardzo, bardzo przerażającej strony jego osobowości. Szczególnie satysfakcjonujące jest to, że serial śmiało poświęcił dużą część tego wspaniałego finału na skręcanie się przed maleńkim wrogiem, jego fałszywa brawura, systematycznie demontowana na jego oczach.

Liddy był jednym z wielu freeloaderów i oportunistów przywiązanych do sprawy Nixona, mając nadzieję, że to im pomoże. Ale jak praktycznie każdy z nich, który był nawet stycznie związany z Watergate, stał się facetem od upadku. Jest w nich przejmująca lekcja na temat pochlebstwa i tego, jak nieistotne jest to na dłuższą metę. Gdy sytuacja się odwróci, serial ostrzega, że ​​nikt nie będzie bezpieczny. Wystarczy spojrzeć na Johna Deana, starszego doradcę Białego Domu, który był jednym z pierwszych, który zwrócił się przeciwko Nixonowi. Nawet dostał wyrok więzienia. Wspaniały Dan Stevens gra go w serialu jak sprzedawca używanych samochodów.

Większość członków Partii Republikańskiej, których widzimy w serialu – nawiasem mówiąc, wszyscy z nich to mężczyźni – jest przedstawiana jako nieudolni głupcy. Co dokładnie mówi ci, co Pickering i reżyser serialu Matt Ross myślą o obecnym stanie rzeczy. Istnieje jednak (bardzo nieznaczne) poczucie, że pokaz ominął łódź. Podcast Gaslit był odpowiedzią w czasie rzeczywistym na prezydenturę Trumpa; przedstawienie zasadniczo zamyka drzwi do stajni. I chociaż powrót do najciemniejszej osi czasu może wydawać się nieco wstrząsający dla amerykańskiej publiczności, my w Indiach możemy z łatwością odcisnąć nasze własne realia w serialu.

Gaslit
Twórca – Robbie Picking
Dyrektor – Matt Ross
Rzucać – Julia Roberts, Sean Penn, Dan Stevens, Betty Gilpin, Shea Whigham
Ocena – 4/5

.

Leave a Comment