Śmiertelna wycieczka łodzią podkreśla Haitańczyków uciekających przed przemocą

SAN JUAN, Portoryko (AP) – Haitańczycy coraz liczniej uciekają do sąsiedniej Republiki Dominikany, gdzie wsiadają na rozklekotane drewniane łodzie pomalowane na błękit nieba, aby zlewały się z oceanem, próbując dotrzeć do Portoryko – w podróży utonęło 11 haitańskich kobiet w tym tygodniu, z dziesiątkami innych migrantów uważanych za zaginionych.

To była ostatnia śmiertelna podróż, ponieważ władze USA stwierdziły, że w ubiegłym roku zatrzymały dwukrotnie więcej migrantów w jurysdykcjach USA na Karaibach i w ich okolicach w porównaniu z rokiem poprzednim.

„Widzieliśmy, jak eksplodowały nasze haitańskie liczby” – powiedział agencji Associated Press Scott Garrett, pełniący obowiązki głównego agenta patrolowego Służby Celnej i Ochrony Granic USA w Portoryko.

Garrett i inni twierdzą, że niestabilność polityczna na Haiti, w połączeniu z brutalną przemocą gangów i rozpadającą się gospodarką, skłoniły ludzi do ucieczki, a więcej robi to za pośrednictwem Republiki Dominikany. Oba kraje dzielą wyspę Hispaniola, która leży na zachód od Puerto Rico, z zdradliwym obszarem znanym jako Pasaż Mona, który oddziela te dwa kraje.

W ostatnim wywróceniu, zauważonym w czwartek, znaleziono 11 ciał haitańskich kobiet i uratowano 38 osób – 36 z nich Haitańczyków i 2 z Dominikany. Władze twierdzą, że jeden z uratowanych został oskarżony o przemyt ludzi. Łódź wywróciła się około 18 kilometrów na północ od niezamieszkanej wyspy Desecheo, na zachód od Puerto Rico. Uważa się, że zaginęły dziesiątki.

Garrett powiedział, że nie jest jasne, ilu migrantów było na pokładzie łodzi, ale ci, którzy przeżyli, przedstawili władzom własne szacunki. „Liczby, które słyszymy, mieszczą się w przedziale od 60 do 75” – powiedział.

Poszukiwania kontynuowano w piątek, a US Coast Guard przeczesywała otwarte wody na północny zachód od Portoryko łodzią, samolotem i helikopterem.

Akcje ratunkowe rozpoczęły się w czwartek po tym, jak helikopter US Customs and Border Protection zobaczył ludzi uczepionych przewróconej łodzi, powiedział rzecznik US Coast Guard Ricardo Castrodad, dodając, że załogi pracowały przez całą noc.

„Zawsze szukamy możliwości odnalezienia ocalałych” – powiedział.

Władze opublikowały zdjęcia, na których migranci desperacko trzymają się łodzi na otwartych wodach, czekając na ratunek. Po wyjściu na brzeg migranci zostali eskortowani w dół molo, przy czym przynajmniej jeden miał na sobie wyłącznie bieliznę. Niektórych zabrano do karetek, a ośmiu Haitańczyków pozostało w piątek w szpitalu.

Podróże rozklekotanymi łodziami, znanymi jako yolas, które według Garretta często mają tylko małe silniki, aby uniknąć wykrycia, od dawna są najtańszym sposobem na ucieczkę migrantów z ich kraju, pomimo ciągłych ostrzeżeń o niebezpieczeństwie. Mniejsze silniki oznaczają dłuższą podróż, co z kolei czyni ją bardziej niebezpieczną.

Powiedział, że zwykle na łodziach przebywa od 30 do 40 migrantów, ale ci na pokładzie powiedzieli, że prawie dwa razy więcej było na tej łodzi.

W sobotę w pasażu Mona uratowano 68 migrantów, a jedna kobieta, prawdopodobnie pochodząca z Haiti, zmarła. 7 maja Służba Celna i Ochrony Granic zatrzymała 60 haitańskich migrantów, którzy według agencji zostali przemyceni przez południowo-zachodnie Portoryko. 4 maja w północno-zachodnim Puerto Rico zatrzymano kolejnych 59 haitańskich migrantów. Pod koniec marca urzędnicy powiedzieli, że zatrzymali ponad 120 migrantów w trzech oddzielnych incydentach związanych z przemytem morskim.

Według US Customs and Border Protection, od października 2021 r. do marca 571 Haitańczyków i 252 osoby z Dominikany zostało zatrzymanych na wodach wokół Portoryko i Wysp Dziewiczych Stanów Zjednoczonych. Spośród Haitańczyków 348 wylądowało na niezamieszkanej wyspie Mona w Puerto Rico i zostało uratowanych.

Tom Homan, który przez większość administracji Trumpa pełnił funkcję dyrektora Urzędu Imigracyjnego i Celnego USA, powiedział, że migranci w ostatnim incydencie mogli się zgubić, zabierając ich dalej od kontynentu USA lub próbowali dotrzeć do Puerto Rico, terytorium USA, na którym mogą starać się o azyl. Oba scenariusze są wspólne.

To niezwykłe, że na pokładzie jest tak wiele kobiet, powiedział, odnosząc się do 11, które zmarły.

„Ci migranci oddają swoje życie w ręce ludzi, którzy nie postrzegają ich jako ludzi” – powiedział Garrett. „Postrzegają migrantów jako towary, którymi można handlować i na których można zarabiać”.

Pierre Espérance, dyrektor wykonawczy Haitańskiej Narodowej Sieci Obrony Praw Człowieka, powiedział, że spodziewa się kontynuacji podróży pomimo ciągłych ostrzeżeń o niebezpieczeństwie.

„Dla Haitańczyków pozostanie na Haiti jest bardziej ryzykowne niż próba opuszczenia Haiti, aby mieć lepsze życie” – powiedział.

Raport ONZ odnotował, że porwania w kraju, w którym mieszka ponad 11 milionów ludzi, wzrosły w ciągu ostatniego roku o 180%, a zabójstw o ​​17%. Dziesiątki ludzi, w tym kobiety i dzieci, zostało zabitych w ostatnich tygodniach podczas nowych starć między gangami walczącymi o terytorium, gdy ich władza rośnie po zabójstwie prezydenta Jovenela Moïse z 7 lipca. Organizacja Narodów Zjednoczonych poinformowała w zeszłym tygodniu, że cywile są paleni żywcem, a dzieci w wieku 10 lat są zbiorowo gwałcone.

Haiti zostało również dotknięte dwucyfrową inflacją, poważnymi niedoborami gazu i przemocą gangów, które spowodowały zamknięcie setek szkół i firm oraz skłoniły niektóre szpitale i kliniki do czasowego zamknięcia. Ponadto administracja Bidena deportowała w ostatnich miesiącach ponad 20 000 Haitańczyków w wyniku ostrej krytyki ze względu na spiralę upadku kraju.

„Nawet jeśli niebezpiecznie jest wsiąść do łodzi, bardziej niebezpieczne jest dla ludzi pozostanie na Haiti” – powiedział Espérance. „Na Haiti nie ma rządów prawa”.

___

Wniósł swój wkład dziennikarz Associated Press, Elliot Spagat z San Diego w Kalifornii.

.

Leave a Comment