Wezwania sądowe adwokata Trumpa wyznaczają punkt zwrotny

Wezwania sądowe Departamentu Sprawiedliwości skierowane do byłego radcy Białego Domu Pata Cipollone’a i innych członków wewnętrznego kręgu byłego prezydenta Trumpa oznaczają punkt zwrotny w federalnym śledztwie organów ścigania w sprawie byłego prezydenta.

Sonda wielkiego ławy przysięgłych ma znacznie większą moc niż Dom Jan. 6 komisja wyborcza do przebicia wszelkich twierdzeń dotyczących przywilejów władzy wykonawczej, które może podnieść były prezydent – ​​kwestia, która pojawiła się w przypadku Cipollone’a.

Kiedy Cipollone zgodził się złożyć zeznania Janowi. 6 panelu odmówił odpowiedzi na niektóre pytania dotyczące jego rozmów z Trumpem, powołując się na przywileje adwokata-klienta i wykonawcze.

Eksperci twierdzą, że te zapewnienia przywilejów prawdopodobnie nie utrzymają się w sądzie, jeśli Trump lub Cipollone spróbują wykorzystać je do ukrycia informacji przed wielką ławą przysięgłych.

„Wezwanie do sądu przed wielką ławą przysięgłych z Departamentu Sprawiedliwości jest znacznie potężniejszym narzędziem niż wezwanie do sądu w Kongresie” – powiedział Neil Eggleston, który służył jako doradca Białego Domu w administracji Obamy i reprezentował byłego prezydenta Clintona w sporze dotyczącym innego prawnika Białego Domu. zeznanie ławy przysięgłych.

„Moim zdaniem byłoby nie do pomyślenia, aby Departament Sprawiedliwości nie wygrał” – dodał Eggleston.

Spostrzeżenia Cipollone’a dotyczące Jana. 6 prawdopodobnie bardzo zainteresuje prokuratorów po jego pojawieniu się jako kluczowa postać w śledztwie Kongresu.

Komisja Specjalna przedstawiła dowody na to, że były czołowy prawnik Białego Domu wyrażał obawy dotyczące postępowania Trumpa w tygodniach poprzedzających styczeń. 6, 2021, atak na Kapitol.

Cassidy Hutchinson, doradca w Białym Domu Trumpa, zeznał w czerwcu, że Cipollone wydał surowe ostrzeżenia w dniach poprzedzających styczeń. 6, kiedy stało się jasne, że Trump chce poprowadzić swoich zwolenników w marszu na Kapitol, by zaprotestować przeciwko poświadczeniu przez Kongres jego porażki wyborczej na prezydenta Bidena.

„Proszę, upewnij się, że nie idziemy do Kapitolu, Cassidy” – powiedział Cipollone Hutchinson, zgodnie z jej zeznaniami. „Będziemy oskarżani o każde przestępstwo, jakie można sobie wyobrazić, jeśli sprawimy, że ten ruch się wydarzy”.

Podczas gdy ustawodawcy komisji specjalnej mieli niewielkie środki odwoławcze, gdy Cipollone i inni odmówili odpowiedzi na pytania dotyczące ich rozmów z Trumpem, eksperci prawni twierdzą, że prokuratorzy federalni mają do dyspozycji więcej narzędzi, a każde zapewnienie przywileju wykonawczego w kontekście wielkiej ławy przysięgłych stanie w obliczu trudnej bitwy w sądy.

ABC News podało we wtorek, że federalna ława przysięgłych wezwała Cipollone’a do sądu, czyniąc go najwyższym rangą urzędnikiem Białego Domu Trumpa, który jest celem ataku Departamentu Sprawiedliwości w styczniu. 6 dochodzenie.

W ciągu ostatniego roku komisja specjalna walczyła o wyegzekwowanie swoich żądań śledczych przez sądy w kilkunastu procesach cywilnych. Chociaż panel odniósł pewien sukces, sprawy mogą ciągnąć się miesiącami.

W przypadkach, gdy cel wezwania Kongresu odmawia podporządkowania się, Izba ma również możliwość skierowania sprawy do Departamentu Sprawiedliwości w celu oskarżenia, co prawodawcy zrobili z czterema bliskimi sojusznikami Trumpa.

Ale prokuratorzy oskarżyli tylko dwóch z nich – Steve’a Bannona i byłego doradcę handlowego Białego Domu Petera Navarro – o zbrodniczą pogardę dla Kongresu i żaden z nich nie wydaje się być bliższy współpracy z komisją. W zeszłym miesiącu ława przysięgłych skazała Bannona za dwa zarzuty o pogardę za wykroczenie, z których każdy grozi wyrokiem od 30 dni do jednego roku więzienia.

Departament Sprawiedliwości odmówił wniesienia oskarżenia przeciwko dwóm innym współpracownikom Trumpa, którzy byli traktowani z pogardą, guru mediów społecznościowych Danowi Scavino i byłemu szefowi sztabu Białego Domu Markowi Meadowsowi.

Meadows złożyła pozew cywilny przeciwko komisji pod koniec zeszłego roku, kwestionując jej wezwanie i twierdząc, że chroni ją immunitet zeznań dla doradców Białego Domu. Sprawa toczy się w sądzie od ośmiu miesięcy i nie wiadomo, kiedy może zostać rozwiązana.

Podczas gdy Sąd Najwyższy stwierdził, że byli prezydenci mają pewne uprawnienia do dochodzenia przywilejów władzy wykonawczej, niektórzy prawnicy twierdzą, że takie twierdzenie miałoby niewielkie szanse na ukrycie informacji poszukiwanych w dochodzeniu karnym.

Jonathan David Shaub, profesor prawa na Uniwersytecie w Kentucky i były adwokat z Biura Radcy Prawnego Departamentu Sprawiedliwości, powiedział, że uważa, iż wszelkie zapewnienia przywilejów ze strony Trumpa lub Cipollone’a przed wielką ławą przysięgłych byłyby „nieważne”, a prokuratorzy federalni byliby w stanie działać szybko, aby wymusić zgodność.

Departament Sprawiedliwości (DOJ) „ma znacznie skuteczniejszy i szybszy mechanizm egzekucyjny, aby udać się do sądu okręgowego i rozpatrzyć te roszczenia o przywilej i prawie na pewno odrzucić” – powiedział Shaub.

„Domyślam się, jak wątłe są jego roszczenia do przywilejów, że nie będziemy słyszeć wiele więcej, że zamierza rozpocząć negocjacje i ostatecznie wyciągnie z Departamentu Sprawiedliwości to, co najlepsze, a następnie zastosuje się do niego, ponieważ nie ma zbyt wiele nogi, na której można stanąć” – dodał.

Kiedy sądy oceniają przywileje wobec wezwania do sądu, głównym pytaniem, na które sędziowie starają się odpowiedzieć, jest to, czy potrzeba uzyskania informacji jest wystarczająco przekonująca, by przewyższyć potrzebę zachowania tajemnicy władzy wykonawczej.

W 1974 roku Sąd Najwyższy jednogłośnie stanął po stronie specjalnego prokuratora Watergate, kiedy ówczesny prezydent Nixon próbował uchylić nakaz przed sądem przysięgłych dotyczący nagrań z Białego Domu.

Sędzia Warren Burger napisał w decyzji: „Uogólnione zapewnienie przywilejów musi ustąpić przed wykazaną, szczególną potrzebą dowodów w toczącym się procesie karnym”.

W nowszej sprawie Sąd Najwyższy odrzucił propozycję Trumpa, by zablokować komisji specjalnej przed uzyskaniem skarbów dokumentów z jego pobytu w Białym Domu. W styczniowym orzeczeniu 8:1 sędziowie odmówili rozpatrzenia decyzji sądu niższej instancji, że potrzeba posiadania dokumentów przez komisję selektywną przeważy nad przyznaniem się do przywilejów, nawet gdyby Trump nadal był w tym czasie na stanowisku.

Eggleston powiedział, że wierzy, że sądy orzekałyby w ten sam sposób, gdyby spór o przywileje miał wyniknąć z dochodzenia przed wielką ławą przysięgłych.

„Myślę, że jest to prawdopodobnie sposób, w jaki sądy będą myśleć o tym również” – powiedział. „Ponieważ jeśli zastosujesz standardowy test równowagi w ramach US v. Nixon, myślę, że to przytłaczające, że Departament Sprawiedliwości wykaże nieodpartą potrzebę złożenia tego zeznania, a zainteresowanie prezydenta Trumpa poufnością na tym etapie, szczególnie po przesłuchaniach z 6 stycznia, jest praktycznie zerowe.

Leave a Comment