Wojownicy kontra Gola Grizzlies, na wynos: Klay Thompson wybucha po 30 punktów, prowadzi Golden State do zwycięstwa w meczu 6

Golden State Warriors udają się na finał Konferencji Zachodniej po zamknięciu Memphis Grizzlies 110-96 w meczu 6 w piątek wieczorem. Przez większość wieczoru gra była bardzo wyrównana, a Grizzlies popisywali się niesamowitą walką bez gwiezdnej gwardii Ja Moranta w składzie. Ale ostatecznie to doświadczenie zwyciężyło, ponieważ Warriors w ostatnich pięciu minutach szaleli na punkcie zdobywania punktów, aby zakończyć sezon w Memphis i wrócić do finałów konferencji po raz pierwszy od 2019 roku.

Warriors prowadził Klay Thompson, który zdobył 30 punktów, podczas gdy Stephen Curry spóźnił się i zakończył wieczór z 29 punktami. Z drugiej strony Dillon Brooks zrobił wszystko, co mógł, aby spróbować wymusić grę 7, tracąc 30 punktów, podczas gdy Desmond Bane dodał 25 własnych punktów. Dzięki wygranej Warriors zmierzą się ze zwycięzcą serii pomiędzy Dallas Mavericks i Phoenix Suns, która zostanie wyłoniona w grze 7 w niedzielę wieczorem. Po ustaleniu meczu finał Konferencji Zachodniej rozpocznie się 18 maja.

Oto trzy wnioski z decydującego w serii zwycięstwa Golden State przeciwko Grizzlies w piątek wieczorem.

1. Śmierć, podatki i gra 6 Klay

Jeśli mieszkałeś pod kamieniem przez ostatnie kilka lat, to być może nie znasz legendy, jaką jest Game 6 Klay, gdzie ma tendencję do absolutnego szaleństwa w play-offach w Game Sixes. Wszystko zaczęło się podczas play-offów 2015-16, kiedy Warriors przegrali 3-1 z Oklahoma City Thunder w finale Konferencji Zachodniej. Golden State czekało na eliminację, a Thompson stanął na wysokości zadania i zdobył 41 punktów w zwycięstwie. Warriors zdobyli mistrzostwo w tym sezonie i tak narodził się Game 6 Klay.

Nie jestem pewien, dlaczego Thompson zawsze wydaje się znajdować sposób na wyjście w meczu 6, ale piątkowy wieczór przeciwko Grizzlies nie był inny. Thompson zakończył z 30 punktami na fajnym 8 z 14 z 3-punktowego terytorium.

Wynik Thompsona w pierwszej połowie, w którym zdobył 17 punktów przed przerwą, był głównym powodem, dla którego Warriors utrzymywali nawet niewielką przewagę po pierwszych dwóch kwartach. Był w ogniu od początkowej końcówki, zdobywając 11 punktów przez pierwsze 12 minut gry i nigdy nie zwalniał. To szaleństwo myśleć, że nawet po dwóch latach nieobecności w grze po ciężkich kontuzjach nadal można postawić na Thompsona, który zapewni wyjątkową wydajność w grze 6.

2. Nie było ładnie, ale Warriors wykonali swoją robotę

Golden State weszło do tej gry jako ośmiopunktowy faworyt nad Grizzlies, co nie było zaskakujące, biorąc pod uwagę, że Ja Morant został wykluczony od gry 4. Ale chociaż Warriors pokryli rozrzut, ostateczny wynik nie był dokładnie wskaźnikiem tego, jak grało Golden State przez większość gry. Przez około 43 minuty gry Warriors wykonali niesamowicie niechlujny występ. Zakończyli grę, popełniając 17 strat, z których większość była po prostu beztroskim posiadaniem piłki. W pewnym momencie trzeciej kwarty Golden State odwrócił piłkę po trzech trafieniach z rzędu, gdy Warriors próbowali przejść na mecz u siebie w przejściu, ale to tylko zaowocowało błędnymi podaniami.

Ale gdy pozostało niewiele mniej niż pięć minut w czwartej kwarcie, Warriors w końcu zaczęli ożywać w ataku i przestali bawić się jedzeniem. Nadal przeszkadzali w obronie, przestali odwracać piłkę, a zamiast tego wykorzystywali wiele okazji do przejścia, które otrzymywali. Andrew Wiggins był świetny w czwartej kwarcie, zdobywając 10 ze swoich 18 punktów w ostatniej ramce akcji. Powalał 3s pod wysokim ciśnieniem i był agresywny w obronie, aby uzyskać odbicia i przechwyt, co doprowadziło do wsadzenia do ucieczki. Jego agresywna gra w pewnym sensie dała początek dominacji Golden State. Ale jeśli Wiggins zaczął wszystko w czwartej kwarcie, Curry wykończył ją, strącając dwie trójki, aby zwiększyć dwucyfrową przewagę Warriors, a Golden State od tego odszedł.

3. Oklaski dla Grizzlies

Jeśli ktoś powie ci, że spodziewał się, że Memphis skończy jako nie. 2 rozstawione na Zachodzie i awansują poza pierwszą rundę play-offów, kłamią. Pomimo wyniku sezonu, Grizzlies mają wiele powodów do dumy, zwłaszcza w ostatnich dwóch meczach tej serii przeciwko Warriors. Kiedy Morant upadł z kontuzją kolana, Grizzlies zostały całkowicie spisane na straty. Ale Memphis zareagował niesamowicie dobrze w piątym meczu, który zaowocował wygraną z Golden State, a nawet w piątkowej nocy grali dobrze aż do ostatnich pięciu minut gry.

To zasługa ogromnego budowania składu, który miał miejsce w Memphis w ciągu ostatnich kilku lat. Podczas gdy Morant zyskuje większość uwagi – i nie bez powodu! – ostatnie dwie gry z tej serii pokazały, że Grizzlies to znacznie więcej niż Morant i kilku przyzwoitych graczy. Faceci tacy jak Desmond Bane, Jaren Jackson Jr. i Dillon Brooks przy wielu okazjach podchodzili, aby pomóc unieść ciężar na obu końcach podłogi. Jeszcze bardziej przerażający jest fakt, że Memphis to niesamowicie młoda drużyna z naprawdę wysokim sufitem, więc będą w play-offach przez wiele lat, jeśli Grizzlies potrafią utrzymać ten rdzeń w nienaruszonym stanie. Zobaczymy tę drużynę ponownie – ze zdrowym Morantem – i następnym razem będą mieli doświadczenie po sezonie, aby zmierzyć się z niektórymi z tych weteranów.

Leave a Comment