Wyrok Brittney Griner irytuje rosyjskich kolegów z drużyny

Koszykówka kobiet w Rosji była kiedyś pozasezonowym marzeniem dla graczy WNBA — pierwszorzędnym traktowaniem, milionowymi kontraktami, elitarną rywalizacją.

Ale jak WNBA i rząd USA apelują o uwolnienie gwiazdy Phoenix Mercury Brittney Griner – która została skazana w czwartek na dziewięć lat rosyjskiego więzienia po skazanie za posiadanie i przemyt narkotyków — perspektywa powrotu do Rosji stała się nie do startu dla jej byłych kolegów z drużyny w Chicago.

Griner grał pod okiem trenera Sky Jamesa Wade przez dwa sezony w Rosji i zdobył tytuły Euroligi i Pucharu Rosji z gwiazdami Sky Allie Quigley, Courtney Vandersloot i Emmą Meesseman.

Wszyscy trzej gracze Sky dokonali exodusu, gdy w marcu Rosja najechała Ukrainę, skracając sezon z UMMC Jekaterynburg. Wrócili do USA, gdy wojna przesunęła oś polityczną w kraju.

Teraz dawni koledzy z drużyny i trenerzy Griner – którzy opisują ją jako „delikatnego giganta”, troskliwego przyjaciela i cicho potężną siłę w kobiecej koszykówce – czują się nawiedzani przez jej nieobecność jako Sky pod koniec sezonu regularnego WNBA.

„To zawsze jest na szczycie twojego umysłu, kiedy wstajesz i kiedy idziesz spać”, powiedział Wade w piątek przed zwycięstwem Sky 93-83 przeciwko Washington Mystics na Wintrust Arena. „To była jedna z najciemniejszych chmur, jakie mieliśmy w lidze, jakie pamiętam”.

Jak każdy inny mecz w tym sezonie, piątkowe zwycięstwo przyćmił żal i gniew wywołany procesem Grinera. Gracze Sky nosili koszulki i bluzy z portretem Griner. Gracze Mystics uchwalili zaciemnienie mediów po meczu, a Alysha Clark wydała krótkie oświadczenie wzywające do uwolnienia Griner i potępiające wykorzystanie jej przez Rosję jako „pionka politycznego”.

Dla graczy i trenerów Sky, którzy żyli w Rosji poza sezonem, męka Griner stanowi wyraźny kontrast w stosunku do traktowania, jakie otrzymali w kraju przed inwazją na Ukrainę.

Wade zauważył, że w rosyjskim systemie prawnym łatwo jest uznać werdykt Griner za normę. Ale to nie jest część status quo koszykarzy i trenerów, którzy często odwiedzają rosyjską Premier League – zwłaszcza w Jekaterynburgu.

UMMC Jekaterynburg jest definicją super zespołu, który w ciągu ostatniej dekady kompiluje składy nieobciążone limitem wynagrodzeń, aby wygrać 10 tytułów mistrzowskich Rosji i pięć tytułów Euroligi.

Drużyna może również pozwolić sobie na schronienie graczy przed aspektami rosyjskiego życia, pozwalając im zanurzyć się w poparciu wściekłych fanów bez stawiania czoła wielu realiom polityki kraju.

Quigley i Vandersloot podpisali kontrakt z drużynami w Rosji w tym samym roku, w którym pobrali się w USA, żyjąc bez konsekwencji przez cztery sezony jako para, pomimo surowych rosyjskich przepisów przeciwko „propagandzie LGBT”. W poście na Instagramie przed czwartkowym werdyktem Vandersloot określił Jekaterynburg jako „drugi dom” dla niej i Quigleya przed wybuchem wojny ukraińskiej.

Podczas gdy Rosja toczyła wojny kulturowe o prawa człowieka i wolność słowa, gracze cieszyli się bezpiecznym środowiskiem przez cały sezon Premier League.

„Zawsze wiesz, że rosyjska polityka jest inna, ale żyliśmy tam normalnym życiem poza polityką” – powiedział Meesseman. „Mamy (a) dobre relacje z fanami, a oni naprawdę się nami zaopiekowali. Ale jednocześnie po prostu wiesz, że tak naprawdę nie możesz rozmawiać o polityce. To się nawet nie zdarza. W Ameryce wszyscy mówią o polityce, ale tam jest to trudniejsze”.

Oskarżenie Griner zniszczyło iluzję bezpieczeństwa – i mogło zatrzasnąć drzwi w erze kobiecej koszykówki w Rosji.

Euroliga w czerwcu zawiesiła wszystkie rosyjskie kluby, skutecznie odcinając UMMC i inne drużyny od najwyższego poziomu rozgrywek.

Lukratywne rosyjskie kontrakty stanowiły atrakcyjne – i często niezbędne – uzupełnienie finansowe dla starych graczy WNBA. Griner podobno podpisała roczny kontrakt na 1 milion dolarów, aby grać dla UMMC, znacznie przyćmiając jej trzyletnią umowę o wartości 664 544 dolarów z Mercury. Ale teraz gracze w całym WNBA, w tym największe gwiazdy Sky, nie ryzykują powrotu.

Vandersloot podpisał nowy kontrakt z Sopron Basket na Węgrzech na początku tego roku. Quigley nie podpisał jeszcze nowego kontraktu, ale odmawia powrotu do Rosji. Meesseman już planowała przenieść się do innego zespołu po wygaśnięciu jej kontraktu z UMMC. Teraz centrum wie, że już nigdy nie zagra w lidze rosyjskiej.

To była konieczna decyzja, ale taka, która zasmuca Meessemana i innych byłych graczy UMMC.

„To nie jedyny obraz Rosji” – powiedział Meesseman. „To jeden z obrazów, to jeden z dużych obrazów, to prawdopodobnie jedna z niewielu wiadomości, które widzą ludzie w USA. Ale wiemy za kulisami. Znamy ludzi. … Mogę tylko mieć nadzieję, że (otworzy się) ponownie dla naszych graczy, ale także dla rosyjskich fanów, ponieważ na to zasługują.

Leave a Comment