Zrozumieć dziwaczny, eksperymentalny trzeci sezon „Atlanty”

Trzeci sezon Atlanta skończyło się podobnie do tego, jak się zaczęło: dziwaczne, eksperymentalne i trochę zdezorientowane. Finał czwartkowy, „Tarrare”, wybrał objazd, aby przedstawić nam historię Vana, a przynajmniej jakąś wersję Vana. Odcinek zaczyna się od trzech kobiet w paryskiej restauracji, najwyraźniej cieszących się wycieczką dla dziewcząt, która najwyraźniej została opłacona dzięki skłonności bogatej kochanki jednej z pań, Candace, która była również w odcinku „Champagne Papi” sezonu 2. Candace rozpoznaje Vana w środku lunchu, ale Van nazywa siebie „Tarrare” i zakłada czarną perukę z kręconymi włosami (być może tę, którą ukradła w odcinku „Biała moda”) i mówi jak karykatura francuskiej modelki. Van zaprasza Candace i jej przyjaciół na drinki do mieszkania, które ma w Paryżu wraz z partnerem, z którym najwyraźniej się spotyka. To, co dzieje się w kolejnych 30 minutach, to chaotyczna francuska przygoda, która jest jak przybliżenie reżyserii Jean-Luca Godarda Najlepszy chłopak, z Vanem dobrze zorientowanym w bardziej brudnych aspektach paryskich ulic, bijącym ludzi bagietkami, pracującym jako muł dostawczy i szantażującym Aleksandra Skarsgarda dla zabawy, a może i perwersyjnych celów. Kulminacją odcinka jest to, że Van i jej tajemniczy partner podają smażone w głębokim tłuszczu odcięte ludzkie dłonie bogatym białym ludziom w ich ekskluzywnej restauracji w ramach pewnego rodzaju przysmaku dla bogatych ludzi. Przez cały odcinek Candace próbuje sprawić, by Van rozpoznała, jak wymyka się spod kontroli życie, które prowadzi, ale Van wydaje się być całkowicie szczęśliwa w tym nowym świecie, z dala od Atlanty i jej bliskich w domu. Dopiero gdy Candace wspomina córce Vana, zaczyna wychodzić z kryzysu egzystencjalnego, który przeżywała przez cały sezon.

Jeśli Atlanta miał temat na ten rok, prawdopodobnie byłaby to „tożsamość”. Nie tylko pytania typu „kim jesteś ty”, ale o wiele bardziej drażliwe o tym, kim chcemy być i jak kształtują to nasze środowiska i konteksty. Około połowa tego sezonu była nastawiona na jednorazowe winiety, rasistowskie horrory, które są bardziej podobne do tego, czego oczekiwalibyśmy od Jordana Peele – sterowanego ten Strefa mroku (zamiast tego, z czego dostaliśmy) aktualny Jordan Peele Strefa mroku) niż cokolwiek przypominającego poprzednie sezony serialu. Historia reparacji płaconych przez beneficjentów niewolnictwa; opowieść o dzieciaku rasy mieszanej, który uprawia biel, dopóki nie będzie to dla niego korzystne; epizod o białym dziecku, które bardziej identyfikuje się z nianią z Trynidadu niż z własnymi rodzicami; i prawie ponowne stworzenie Historia Devonte Harta. Wszystkie te historie miały na celu splątanie skomplikowanego gobelinu rasy i tożsamości, który został stworzony przez białych ludzi i który wydaje się, że serial również będzie ich zgubą. Te odcinki były ogólnie mieszaną torbą; Donald Glover i jego zespół kreatywny poszli na wiele oczywistości i przemówień, być może dlatego, że mieli niewiele czasu w tych odcinkach, aby przekazać swój punkt widzenia. Te objazdy były również skomplikowane, ponieważ Atlanta ma w swojej głównej obsadzie jednych z najlepszych działających wykonawców w Hollywood, a im więcej czasu spędza się z dala od nich, tym mniej ekscytujące staje się przedstawienie. Glover ma upodobanie do trollingu i prowokacji, które szybko się męczą, ale niezależnie od tego, czy te odcinki odniosą sukces, ich ogólny motyw tożsamości i bieli jako własnego rodzaju rasowego więzienia jest interesujący, i jest wiele momentów, które są zabawne, a nawet genialne, choć tak naprawdę nie stanowią niczego całości.

W tym sezonie wycieczka do Europy pozwoliła programowi nieco się rozciągnąć i momentami poruszać się w tempie filmu artystycznego. Było mnóstwo wglądu, oglądając drogę Paper Boi, a te młode czarne postacie doświadczają szerszego świata i sposobów, w jakie rasizm rozwija się z USA. Były też chwile, kiedy zaczęły się pojawiać szwy i stało się jasne, że Glover and Co. nie mam wiele więcej do powiedzenia na temat tych postaci. Być może to jest ciężar sukcesu — w tym momencie serialu Paper Boi, czyli Alfred, staje się prawdziwą gwiazdą i jest rozpoznawany poza Ameryką. Earn stał się naprawdę kompetentnym menedżerem, a Darius nadal cieszy się, że tam jest. To dla nich udany czas, ale ten sukces tworzy również bańkę, która ich otacza, i nie ma w niej wiele do zrobienia poza okazjonalnymi imprezami i wypadami narkotykowymi. W ósmym odcinku sezonu, „New Jazz”, Alfred i Darius wspólnie się naćpali, a Al rozstał się, aby udać się w paranoiczną podróż z młodą damą, w której zapuszczają się do klubu dla odwołanych celebrytów. Przypomina niektóre rytmy z „Woods” z sezonu 2, który skupia się na kolejnej misji duchowej Alfreda, która kręci się wokół jego zaginięcia za zmarłą matką. Trzeci sezon jest czasami dobry, ale wydaje się, że serial trochę kręci.

Mówiąc o klubach dla odwołanych celebrytów, wyraźnie coś się dzieje z naszymi czarnymi artystami. Od Atlanta do stand-upu Dave’a Chappelle’a do nowy Kendrick Lamar albumu, nasi najbardziej znani i odnoszący sukcesy czarni celebryci mają obsesję na punkcie „kultury anulowania” w niemal niewygodnym stopniu. Nawet jeśli chcesz udawać, że naprawdę istnieje kultura rezygnacji, która wpływa na zdolność ludzi do tworzenia prowokacyjnej sztuki, obsesja zajmowania się nią w jakiś mrugający sposób okazuje się obłudna i zapatrzona w pępek. Klub anulowania odcinka 8 i następujący po nim występ Liama ​​Neesona są urocze, ale wydają się być nastawione na grę na Twitterze, odwołując się do czegoś, czego nie jestem pewien, co nawet wiele osób online pamięta bez Googlinga. Jestem pewien, że Glover, podobnie jak Chappelle i Kendrick, wierzy, że walczy o swoje prawo do swobodnego mówienia o tym, co ma na myśli, ale w praktyce wygląda to jak kolejna bogata osoba, która czuje się uprawniona do nie otrzymywania krytyki ani odpychania. Nie ma realnej groźby, że cokolwiek straci; jedynymi osobami, które zbliżyły się do „anulowania”, są osoby, które zostały skazane za rzeczywiste przestępstwa. A nawet to jest przedmiotem debaty: Kodak Black jest często opisywany na nowym albumie Kendricka i nie można nawet uzyskać zgody wszystkich DJ-ów, czy grać muzykę R. Kelly’ego. Jeśli powstaje mniej „wyzywającej” sztuki, ponieważ ludzie boją się złej reakcji na Twitterze, mówi to więcej o obsesji na punkcie Twittera. (Bardziej prawdopodobne jest, że spadek liczby dzieł związanych z przygodami ma więcej wspólnego z brakiem możliwości tworzenia sztuki o czymkolwiek, co nie jest ugruntowaną własnością intelektualną).

Pomimo umiarkowanej reakcji na ten sezon Atlanta, jeśli wiesz wystarczająco dużo o Donaldzie Gloverze, to wiesz, że ten program działa na idealnej długości fali. Ma dużo miejsca i słuszności, aby być tym, na co ma ochotę w danym momencie. Oczywiście są krótkie filmy o rasie, ale nawet w głównym wątku fabularnym Glover and Co. dobrze się bawili i brali pod uwagę takie rzeczy, jak przekręty w kręgach artystycznych, więzienie sławy, gentryfikacja zjadająca węże, #streetwear, sposób, w jaki białe marki rozwijają się na plecach czarnych ludzi, którzy nigdy nie mogli kupić swoich rzeczy i jak dziwni mogą być bogaci biali ludzie. Są chwile, kiedy jest oczywiste, że pewne sceny i dowcipy zostały napisane lata temu – czy to żart 21 Savage z „Starego człowieka i drzewa”, czy kawałek Liama ​​Neesona z „New Jazz” – i są chwile, kiedy pisanie jest zbyt najebany internetem, ale ogólnie? AtlantaAbsurdalistyczna komedia wciąż działa i służy jako właściwe płótno Glovera do wypędzenia jego demonów. Decyzja o rozpoczęciu sezonu w trasie była mądra, ale podkreśla obawę, czy serial przerósł miasto o tej samej nazwie. W tym momencie na osi czasu Paper Boi kolejny sezon rozgrywający się w Atlancie wydawałby się zbyt mały, chyba że byłby całkowicie skoncentrowany na stronie „Getto Hollywood”.

Zakończenie sezonu 3 odcinkiem z butelką z udziałem Vana było prawdopodobnie najciekawszym z całej serii. Serial nigdy nie był tak naprawdę świetny w znalezieniu dla niej miejsca, a mimo że serial jest pełen przygód, decyzja o zabraniu Van na trasę wydawała się najbardziej oczywistym ograniczeniem długiego serialu telewizyjnego — tak jakby musiał znaleźć sposób, aby ją włączyć, ponieważ jest częścią obsady, niezależnie od tego, czy to naprawdę ma sens. W rezultacie Van zasadniczo unosił się na marginesie od odcinka 2, kiedy spotyka magiczną białą kobietę podczas kultowej ceremonii dla mężczyzny, który wygląda podejrzanie jak Tupac, co sprawia, że ​​Van wyrusza w swoją własną duchową podróż. (Ten program jest pełen duchowych poszukiwań.) Od czasu do czasu pojawia się jak magiczna dziewczyna o jasnej skórze, zachowując się jak duch, który porusza się po świecie bez zmartwień i trosk, gdy Zarabiaj na swoim dobrym samopoczuciu. Nie jest zbyt bogaty w rozwój postaci, ale można argumentować, że budował się do finału tego sezonu, który jest jednym z najlepszych odcinków sezonu. Ale nie czuję się bliżej zrozumienia Van poza kimś, kto czuje, że ledwo jest osobą w swoim własnym życiu. Część mnie żałuje, że serial podwoił się w tym nowym życiu dla Van w finale, ponieważ wtedy przynajmniej byłaby prawdziwą postacią.

Ale ostatecznie są to maleńkie narzekania w wielkim schemacie serialu. Bez względu na to, jak mieszane i pogmatwane mogą być jego przekazy i próby kontrowersji, wciąż jest wystarczająco dużo, Atlanta telewizja spotkanie. Niezależnie od tego, jaka fabuła, jak twierdził, zaczyna się w sezonie 1, od tego czasu przekształciła się ona w pełną wizualizację tożsamości swojego twórcy i współpracowników. To jest przejażdżka Donalda Glovera i wszyscy jesteśmy za nią, gdziekolwiek zdecyduje się jechać dalej.

Izrael Daramola jest pisarzem mieszkającym na Brooklynie. Jego prace ukazały się w: Widły, Spin, BuzzFeed, oraz Toczący Kamień.

Leave a Comment